Kalendarz

Faktyczny Dom Kultury   24.09.2018   poniedziałek  

„Nocny dyżur, wigilia. Oddział dziecięcy jednego z największych
i najbardziej nowoczesnych szpitali w Polsce. Piękne ściany z postaciami z bajek, nowy sprzęt, dwuosobowe sale. 21 pacjentów – od czterotygodniowych niemowlaków po osiemnastolatków. Od powikłanego zapalenia płuc ze wskazaniem do resekcji (usunięcia), przez mukowiscydozę
i zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych aż po zapalenie
układu moczowego i niedobór masy ciała. Na oddziale jeden rezydent, dwie pielęgniarki. Dobry wieczór, zapraszamy do środka.”

Nie ma w naszym kraju pacjenta, który choć raz nie skarżył się na funkcjonowanie polskiego systemu służby zdrowia. Ekipy rządzące z różnych stron sceny politycznej od lat prezentują nowe pomysły na jego uzdrowienie, powodując w rezultacie kolejne zwichnięcia i zwyrodnienia. Zbiór reportaży „Agonia.
Lekarze i pacjenci w stanie krytycznym” oddaje głos tym, którzy są wprzęgnięci w chory system. Oprócz nadludzkiego wysiłku wkładanego w ratowanie ludzkiego życia, na co dzień miotają się między systemowymi niedoróbkami. To również wołanie
pacjentów o godne warunki dochodzenia do zdrowia, a nierzadko także umierania.

Ratownicy medyczni, pracownicy oddziałów ratunkowych, lekarze, lekarze rezydenci, pielęgniarki, transplantolodzy, nawet funkcjonariusze służby więziennej, wreszcie – pacjenci, czyli bohaterowie Pawła Kapusty, opowiadają o rzeczywistości rodem z filmu akcji, w którym grają bagatelizowane role drugoplanowe. Na pierwszym planie zawsze jest bowiem system.

„Najcięższy dyżur w karetce i tak jest lżejszy niż najlżejszy dyżur na SOR-ze”, „robota tutaj jest jak cięcie sztormowych fal drewnianą łódką” – mówią pracownicy oddziałów ratunkowych. „Pacjent jest w procedurze nieobecny, jest traktowany jak powietrze albo rzecz. Człowiek nie ma prawa odwołać się od
decyzji, która ostatecznie prowadzi do jego śmierci” – opowiadają rodzice nieuleczalnie chorego dziecka, które zmarło w wyniku odebranej przez komisję NFZ terapii dla chorób rzadkich. „Doktor Judym to przy mnie mały Miki. On dawał ludziom tylko swoją wiedzę. Ja wziąłem kredyt, żeby ich leczyć
i pokryć to, co powinni otrzymać od państwa” – mówi z kolei dr Skrzypek, dentysta z Rzeszowa, który chce nieść swoim pacjentom pomoc i ulgę zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej, ale NFZ skutecznie mu to uniemożliwia.

Bliskie spotkania z codziennością personelu medycznego w reportażach Kapusty tworzą przejmujący obraz polskiej rzeczywistości szpitalnej. Bezlitośnie wskazują przy tym
systemowe czarne dziury, za które płaci się zdrowiem, a czasem życiem. Bohaterowie „Agonii” za wszelką cenę, wbrew procedurom, na przekór wszystkiemu – próbują minimalizować straty. Również w ludziach.

Paweł Kapusta z niebywałym wyczuciem przykłada do medycznej materii reporterski stetoskop. Bezlitośnie wskazuje błędy w funkcjonowaniu systemu, analizuje ciąg absurdów i procedur utrudniających życie zarówno pacjentom, jak i lekarzom. Zagląda pod szpitalne prześcieradła, przegląda historie chorób systemu w gabinetach, przebywa na oddziałach
zamkniętych, rozmawia z wieloletnimi funkcjonariuszami służby więziennej, na pracy których w dużej mierze opiera się więzienna służba zdrowia, oddaje głos rodzicom niepełnosprawnych dzieci, o długości życia których nie zadecydował los, tylko bezduszny urzędnik. Jego uwadze nie umykają również choroby skrajnie rzadkie, przez co w systemie
często niemożliwe do spostrzeżenia i wyodrębnienia. Historie pacjentów pokazują dobitnie stosunek państwa do osób cierpiących, ale nie umierających.

Pawłowi Kapuście w „Agonii” udało się wydobyć głos ludzi, którzy codziennym, nadludzkim wysiłkiem próbują łatać dziurawy system.
Lekarze – chronicznie zmęczeni, lawirujący między rzucanymi przez system kłodami – popadają we frustrację. Albo po prostu –
wyjeżdżają na Zachód. Ratownicy medyczny, pracujący w tempie olimpijskich sprinterów, brodzą we krwi i rodzinnych tragediach, narażają życie podczas interwencji, obcują z dramatami i cierpieniem cieleśnie, tracąc zdrowie i wiarę w sens swojego zawodu. Transplantolodzy najgłośniej jak potrafią
edukują społeczeństwo, mówią o przerażająco długich kolejkach pacjentów oczekujących na przeszczepy, podczas gdy w tym samym czasie w setkach szpitali w Polsce nie szuka się dawców. Nie z powodów ideologicznych. Dlatego, że po prostu
brakuje lekarskich rąk do pracy.

„Agonia” zbiera również głosy pielęgniarek i położnych, które stanowią dla pacjentów pierwszą pomoc psychologiczną – są najbliżej nie tylko w chwili narodzin, ale też w momencie
przekazywania informacji o śmierci: matki, ojca, dziecka. Często w odpowiedzi na nadludzki wysiłek pracy na oddziałach, z których szerokim strumieniem wylewa się cierpienie, spotykają
się z pogardą i szyderstwem – również ze strony lekarzy. Mimo że to one pamiętają nazwiska pacjentów i historie chorób bez zaglądania do kart chorych.

Największym walorem „Agonii” jest uczciwość reporterska. Kapusta obnaża systemowe absurdy i ustawowe grzechy, ale nigdy z pola widzenia nie traci ani pacjenta, ani pracownika
służby zdrowia. To oczywiste, że lekarze, rezydenci, transplantolodzy i wreszcie pacjenci wiecznie narzekają. Jednak bez codziennego heroizmu często bezimiennych i niewidzialnych pracowników szeregowych wielu żyć nie dałoby
się uratować.

Świeże, ostre, wyraziste spojrzenie i skondensowane pióro dowodzą, że złota era polskiego reportażu nie mija. Na horyzoncie widać młode pokolenie rzetelnych i odważnych
reporterów, w których centrum uwagi pozostają ludzie i ich – zawsze (nie)pojedyncze – historie.

PAWEŁ KAPUSTA – dziennikarz, reporter. Za reportaż o ratownikach medycznych otrzymał Nagrodę „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej w kategorii „Najlepsze w Internecie”. Jego
reportaż znalazł się również w finale Nagrody Grand Press 2017 i był nominowany do European Press Prize. Związany z redakcją Wirtualnej Polski, gdzie zajmuje się głównie tematyką piłkarską.


miejsce:
Faktyczny Dom Kultury

Wczytuję mapę...


Wróć do kalendarza wydarzeń

„Wszyscy o wszystkim mało wiemy”